Rezerwat Kępa Redłowska to kawałek dzikiej przyrody wciśnięty między gdyńskie dzielnice Redłowo i Orłowo. Rozciąga się wzdłuż wysokiego klifu nad Zatoką Gdańską, gdzie las bukowy opada stromo ku morzu, tworząc krajobraz, który trudno spotkać gdzie indziej na polskim wybrzeżu. Utworzony w 1938 roku jako jeden z pierwszych rezerwatów w Polsce, do dziś chroni ponad 120 hektarów nadmorskiego lasu z rzadkimi gatunkami roślin i punktami widokowymi, z których rozciąga się widok na cały Zalew Gdański.
- zapierające dech w piersiach widoki z klifu
- unikalny bukowy las
- rzadkie gatunki roślin
- edukacyjne ścieżki spacerowe
- fascynujący proces abrazji klifu
Klif, który zmienia się co roku
Największą atrakcją rezerwatu jest klif redłowski – strome zbocze sięgające miejscami 86 metrów wysokości. To nie jest zwykły brzeg morski. Fale Bałtyku nieustannie podmywają podstawę klifu, powodując osuwiska i zmieniając kształt brzegu. Proces ten nazywa się abrazją i można go obserwować na żywo – co roku krajobraz wygląda inaczej, a po większych sztormach na plaży pojawiają się świeże fragmenty gliny zwałowej i piasku z wyższych warstw. Dla geologów to fascynujące laboratorium, dla zwykłych spacerowiczów – przypomnienie, że natura ma tu przewagę nad człowiekiem.
Klif zbudowany jest z kilku warstw: gliny zwałowej, piasku z rdzawymi naciekami żelaza, iłu i kamieni morenowych. To pamiątka po lodowcu, który tysiące lat temu przesuwał się przez te tereny. Spacerując ścieżkami wzdłuż krawędzi klifu, można dostrzec te wszystkie warstwy odsłonięte przez erozję.
Bukowy las i rarytasy botaniczne
Większość rezerwatu porasta naturalny las bukowy – rzadkość na polskim wybrzeżu, gdzie zwykle dominują sosny. Buki rosną tu od stuleci, tworząc gęsty, zacieniony las z charakterystyczną ściółką z liści. Wiosną, zanim drzewa wypuszczą liście, na dnie lasu kwitną zawilce i przylaszczki.
Prawdziwą osobliwością jest jarząb szwedzki – relikt epoki lodowcowej, który znajduje się na czerwonej liście roślin zagrożonych w Polsce. To właśnie dla ochrony tego gatunku rezerwat został utworzony. Niegdyś jarząb szwedzki rósł wzdłuż całego wybrzeża między Kołobrzegiem a Gdynią, ale w czasach PRL był intensywnie wycinany jako mało wartościowe drewno opałowe. Dziś Kępa Redłowska to jedno z niewielu miejsc, gdzie można go spotkać w naturalnym środowisku.
Na stromych zboczach klifu rośnie rokitnik zwyczajny – krzew o srebrzystych liściach i pomarańczowych owocach, który świetnie radzi sobie na piaszczystych, niestabilnych gruntach. To roślina pionierska, która jako pierwsza kolonizuje tereny po osuwiskach.
Trzy ścieżki edukacyjne przez rezerwat
Przez teren rezerwatu prowadzą oznakowane trasy, z których każda pokazuje coś innego. Ścieżka przyrodniczo-krajobrazowa biegnie od Bulwaru Nowowiejskiego wzdłuż plaży do wejścia na plażę oznaczonego jako GDY 13. Po drodze tablice informacyjne opisują florę, faunę i typy zbiorowisk leśnych. To najłatwiejsza trasa, częściowo po plaży, częściowo leśnymi duktami.
Bardziej wymagająca jest ścieżka geomorfologiczno-krajobrazowa, która prowadzi od plaży w Orłowie (wejście GDY 15) do wejścia GDY 14, a następnie drogą śródleśną do punktu widokowego na Cyplu Redłowskim. Fragment tej trasy wiedzie bezpośrednio wzdłuż krawędzi klifu – można z bliska obserwować procesy abrazji i warstwy geologiczne odsłonięte w ścianie. Punkt widokowy na Cyplu Redłowskim to jedno z najlepszych miejsc w Gdyni, żeby podziwiać Zatokę Gdańską.
Trzecia, ścieżka historyczno-krajobrazowa, prowadzi od Polanki Redłowskiej do stanowisk artyleryjskich z czasów zimnej wojny. To trasa dla tych, którzy interesują się militariami i historią najnowszą.
Bunkry i stanowiska artyleryjskie z zimnej wojny
Nie każdy wie, że na terenie rezerwatu zachowały się stanowiska artyleryjskie 11 Baterii Artylerii Stałej, zbudowane w latach 50. XX wieku. Miały bronić wybrzeża przed atakiem od strony morza w razie konfliktu z Zachodem. Dziś to betonowe relikty, częściowo zarośnięte, ale wciąż imponujące swoją masywną konstrukcją.
Dla miłośników militariów to dodatkowa atrakcja – można zajrzeć do wnętrza niektórych obiektów, choć trzeba uważać, bo konstrukcje nie są konserwowane i mogą być niebezpieczne. Stanowiska artyleryjskie znajdują się w górnej części rezerwatu, z widokiem na morze – widać stąd, jak strategiczne było to miejsce.
W rezerwacie znajdują się dwie małe jaskinie – anomalia geologiczna na tym terenie. Zimują w nich nietoperze z gatunku nocków. Eksploracja jaskiń jest niebezpieczna ze względu na możliwość zawałów, więc lepiej podziwiać je z zewnątrz.
Dla kogo jest ten rezerwat
Kępa Redłowska to miejsce uniwersalne. Rodziny z dziećmi znajdą tu łatwe trasy spacerowe i plażę, na której można odpocząć po wędrówce. Dzieci uwielbiają wspinać się po stromych ścieżkach i szukać bursztynu na plaży po sztormach.
Miłośnicy przyrody docenią różnorodność roślin i możliwość obserwowania ptaków – w lasach rezerwatu gniazdują kosy, sikory, kawki, muchołówki i rydze, a na wodzie można zobaczyć ptaki morskie. Fani geologii znajdą tu naturalną lekcję z budowy klifu i procesów erozyjnych.
Dla osób szukających aktywności fizycznej rezerwat oferuje trasy o różnym stopniu trudności – od spokojnych spacerów po plaży po bardziej wymagające wędrówki stromymi zboczami. Całą sieć ścieżek można przejść w 2-3 godziny, ale warto zarezerwować pół dnia, żeby mieć czas na odpoczynek w punktach widokowych.
Praktyczne informacje – dojazd, czas zwiedzania, co zabrać
Rezerwat jest dostępny bezpłatnie przez cały rok, bez ograniczeń godzinowych. To obszar chroniony, więc obowiązują podstawowe zasady: zakaz śmiecenia, palenia ognisk, zrywania roślin i płoszenia zwierząt. Psy można wprowadzać na smyczy.
Najłatwiej dojechać komunikacją miejską – tramwaje linii 18, 21, 31 i autobusy 122, 150, 182 jadą do Orłowa lub Redłowa. Z przystanku „Orłowo Skwer” to kilka minut spaceru do wejścia na plażę GDY 15, skąd zaczyna się jedna z głównych tras. Samochodem można dojechać do parkingu przy ulicy Legionów (w pobliżu Polanki Redłowskiej) lub do parkingu w Orłowie przy plaży.
Na zwiedzanie warto przeznaczyć minimum 2-3 godziny, choć można tu spędzić cały dzień, łącząc spacer po rezerwacie z odpoczynkiem na plaży. Warto zabrać wygodne buty – niektóre ścieżki są strome i mogą być śliskie, zwłaszcza po deszczu. W słoneczne dni przyda się woda i nakrycie głowy, bo na klifie nie ma cienia. Jesienią i wiosną, po sztormach, warto mieć przy sobie lornetkę – można wtedy obserwować ptaki morskie i zmiany w linii brzegowej.
Najlepszy czas na wizytę to wiosna (kwiecień-maj), gdy las budzi się do życia, i wczesna jesień (wrzesień-październik), gdy buki zmieniają barwy. Latem rezerwat jest popularny wśród plażowiczów, więc na szlakach bywa tłoczniej. Zimą, zwłaszcza po sztormach, można zobaczyć spektakularne lodowe formacje na klifie i plaży.
Rezerwat Kępa Redłowska to jedno z tych miejsc, które pokazują, że Gdynia to nie tylko port i plaża. To fragment dzikiej przyrody w sercu miasta, gdzie można na chwilę zapomnieć o zurbanizowanym otoczeniu i poczuć moc natury – zwłaszcza gdy stoi się na krawędzi klifu, patrząc na fale uderzające o brzeg 80 metrów niżej.
