Na klifie w Jastrzębiej Górze stoi niewielki obelisk z białoczerwoną flagą i orłem. To Gwiazda Północy – kamień pamiątkowy oznaczający miejsce, gdzie Polska kończy się na północy. Choć sama nazwa brzmi patetycznie, to w praktyce to jeden z tych punktów na mapie, które odwiedzają głównie zbieracze geograficznych ciekawostek i turyści chcący zrobić sobie zdjęcie „na krańcu kraju”.
Prawdziwy punkt znajduje się kilkadziesiąt metrów niżej, na plaży. Tam stoi biało-czerwony słupek wbity w piasek tuż przy linii brzegowej.
- niesamowity widok na morze
- miejsce o geograficznym znaczeniu
- bliskość do plaży
- idealne na zdjęcia
- lokalna historia i tradycja
Jak Jastrzębia Góra odebrała palmę pierwszeństwa Rozewie
Do 2000 roku wszystkie przewodniki zgodnie twierdziły, że najdalej na północ wysuniętym punktem jest Przylądek Rozewie, położony kilka kilometrów dalej. I nikt by tego nie kwestionował, gdyby nie lokalni entuzjaści z Towarzystwa Miłośników Jastrzębiej Góry. To oni poprosili Urząd Morski w Gdyni o dokładne pomiary geodezyjne brzegu.
Wyniki zaskoczyły wszystkich. Okazało się, że punkt w Jastrzębiej Górze leży dokładnie 2 metry dalej na północ niż słynne Rozewie. Dwa metry – różnica minimalna, ale w geografii liczy się precyzja. W 2001 roku odsłonięto kamień pamiątkowy, który oficjalnie potwierdził nowy status miejscowości.
Współrzędne geograficzne tego miejsca to 54°50’08,8″N 18°18’00,5″E. Można je wpisać w GPS i trafić dokładnie tam, gdzie Polska sięga najbardziej na północ.
Do 2000 roku przez dziesięciolecia za najbardziej wysunięty punkt uważano pobliski Przylądek Rozewie. Dopiero precyzyjne pomiary geodezyjne wykazały, że Jastrzębia Góra wyprzedza go o zaledwie 2 metry.
Co zobaczyć przy Gwieździe Północy
Sam obelisk nie robi wielkiego wrażenia – to kamień z tabliczką, orzeł w koronie i róża wiatrów wskazująca kierunki geograficzne. Obok stoją ławki, stojak na rowery i drogowskaz pokazujący odległości do różnych miejsc na świecie. Klasyczna turystyczna infrastruktura.
Większą wartość ma lokalizacja. Obelisk stoi na klifie, skąd rozpościera się szeroki widok na Bałtyk. W słoneczne dni morze lśni spokojnie, w sztormową pogodę fale uderzają o brzeg z impetem. To właśnie ten widok, a nie sam pomnik, sprawia że warto tu zajrzeć.
Żeby dotrzeć do prawdziwego punktu krańcowego, trzeba zejść na plażę. Tuż za obeliskiem prowadzą schody w dół – kilkadziesiąt stopni wiodących przez klif. Na dole, przy samej wodzie, stoi biało-czerwony słupek. To właśnie on oznacza dokładne miejsce o współrzędnych 54°50’08,8″N.
Latem plaża bywa zatłoczona plażowiczami, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę, że opalają się w tak szczególnym miejscu. Można dojść do słupka idąc plażą od zejścia numer 23 – spacer zajmuje około 5 minut w lewo.
Dla kogo to miejsce
Gwiazda Północy to przede wszystkim przystanek dla miłośników geograficznych osobliwości. Tych, którzy kolekcjonują krańcowe punkty Polski albo po prostu lubią sprawdzać nietypowe miejsca na mapie. Rodziny z dziećmi też chętnie tu zaglądają – dzieciaki lubią takie konkretne cele wycieczki, a możliwość pochwalenia się że „byli na końcu Polski” działa na wyobraźnię.
Nie jest to jednak atrakcja, na którą warto jechać specjalnie z drugiego końca kraju. To raczej punkt do odznaczenia podczas pobytu nad morzem w okolicy Władysławowa. Zajmuje 15-30 minut, w zależności od tego czy ograniczyć się do obelisku, czy zejść też na plażę.
Osoby z problemami z poruszaniem się powinny wiedzieć, że zejście na plażę wymaga pokonania schodów. Sam obelisk na klifie jest dostępny bez przeszkód – prowadzi do niego utwardzony deptak.
Jastrzębia Góra i okolice
Skoro już się tu jedzie, warto połączyć wizytę z innymi atrakcjami w okolicy. Przylądek Rozewie, choć nie jest już „tym najbardziej wysuniętym”, ma latarnię morską, na którą można wejść. Stamtąd widok jest jeszcze lepszy niż z jastrzębskiego klifu.
Sama Jastrzębia Góra to typowa nadmorska miejscowość – plaża, pensjonaty, restauracje z rybami. Nic szczególnego, ale przyjemne miejsce na weekend. Klif ciągnie się wzdłuż wybrzeża i można nim spacerować, podziwiając Bałtyk z góry.
W pobliżu znajduje się też Strondowy Jar – polodowcowy wąwóz porośnięty lasem. To ciekawa alternatywa dla tych, którzy mają dość plaży i chcą czegoś innego niż typowe nadmorskie widoki.
Jastrzębia Góra to jedna z czterech miejscowości wyznaczających krańce Polski. Pozostałe to: Opołonek w Bieszczadach (południe), Zosin na wschodzie i okolice Cedyni na zachodzie. Objechanie wszystkich czterech punktów to trasa ponad 2600 km.
Informacje praktyczne – dojazd i parking
Gwiazda Północy znajduje się w centrum Jastrzębiej Góry, więc dojazd nie sprawia problemów. Można podejść od ulicy Rozewskiej lub Juliusza Słowackiego – przy obu są parkingi. Współrzędne parkingu: 54.8332, 18.3018.
Teren wokół obelisku objęty jest Strefą Płatnego Parkowania. Obowiązuje od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-20:00. W weekendy i wieczorami parkowanie jest bezpłatne. Stawki zmieniają się sezonowo – latem trzeba liczyć się z wyższymi cenami.
Alternatywą jest przyjazd rowerem – wzdłuż wybrzeża biegną ścieżki rowerowe łączące nadmorskie miejscowości. Od Władysławowa to około 5 km, z Rozewia jeszcze bliżej.
Ile kosztuje i ile czasu zarezerwować
Zwiedzanie jest całkowicie bezpłatne. Dostęp do obelisku i zejście na plażę nie wymagają biletu. Miejsce dostępne jest przez całą dobę, choć oczywiście sensownie jest odwiedzić je za dnia, żeby cokolwiek zobaczyć.
Na samą wizytę przy Gwieździe Północy wystarczy 15-20 minut. Jeśli ktoś chce zejść na plażę, zrobić zdjęcia, pospacerować brzegiem morza – lepiej zarezerwować pół godziny do godziny. To nie jest miejsce, gdzie spędza się pół dnia, raczej krótki przystanek podczas nadmorskiego spaceru.
Najlepszy czas na wizytę to poranek lub przedpołudnie, kiedy jest mniej turystów i łatwiej o miejsce parkingowe. Latem po południu bywa tłoczno, szczególnie w weekendy. Poza sezonem, od jesieni do wiosny, miejsce jest niemal puste – wtedy ma swój urok, choć pogoda bywa kapryśna.
Warto pamiętać, że to nadmorski klif, więc często wieje. Wiatr potrafi być dokuczliwy nawet w ciepłe dni. Jeśli ktoś planuje zejście na plażę, warto zabrać kurtkę.
